Menu

on the limit - blog o Formule 1

Blog o skomplikowanej teraźniejszości i bogatej historii najszybszego sportu swiata

Kalendarz przyszłości

emikai12

Po przejęciu Formuły 1 przez Liberty Media można było spodziewać się przede wszystkim lepszej promocji wyścigów w internecie i większej otwartości na fanów. Krok po kroku ta strategia zaczyna być realizowana. Wśród deklarowanych celów nowych właścicieli można było też znaleźć ewolucję kalendarza. Oznacza to plany dalszego powiększania liczby weekendów. 21 wyścigów z sezonu 2016 to rekord, który może szybko być pobity.

Niedawno ogłoszono, że F1 żegna się z wyścigiem w Malezji, ale powrócić mają wyścigi w Niemczech i Francji, a rozmowy prowadzone są też z Turcją. Liberty Media chce więcej wyścigów w USA, interesują ich też nowe rynki w Azji. Nowym właścicielom zależy by Formuła 1 gościła w dużych i natychmiast rozpoznawalnych miastach.  Punktem odniesienia są lokalizacje takie jak Singapur czy Mexico City. Jednocześnie sercem kalendarza maja pozostać klasyczne tory w Europie.

Czy jednak dalsze powiększanie kalendarza jest logistycznie możliwe? Na pewno będzie to trudne. Prawdopodobnie teamy musiałyby rotować personelem.  Przemieszczanie się po całym świecie jest oczywiście bardzo skomplikowaną logistycznie operacją, ale wydaje się, że zbudowanie kalendarza z par następujących tydzień po sobie i położonych geograficznie nie daleko od siebie lokalizacji, może umożliwić zmieszczenie większej liczby wyścigów.

Jak więc może wyglądać kalendarz F1 za parę lat? Ile maksymalnie wyścigów da się w nim zmieścić? Spróbowałem taki kalendarz ułożyć. Zachowałem czterotygodniową przerwę wakacyjną i przyjąłem, że sezon zaczyna się  z początkiem marca i kończy w listopadzie. Dodałem też dodatkowy wyścig w ostatni weekend. Takie rozwiązanie, stosowane między innymi w Formule E pomaga przedłużyć walkę o mistrzostwo. W sumie dało to 25 weekendów i 26 wyścigów.

Prezentowana tutaj hipotetyczna wersja kalendarza na sezon 2018 uwzględnia dwa dodatkowe wyścigi w USA. Są to zapowiadany parę lat temu wyścig w New Jersey i nocny wyścig w Las Vegas.  Do kalendarza wraca Turcja a także Indie, choć możliwe, że pojawią się nowe lokalizacje w Azji, jak Tajlandia albo Hongkong. O ile w przyszłym sezonie aż tak rozszerzony kalendarz jest raczej nierealny, to za kilka lat bardzo podobny może stać się rzeczywistością.

 

kalendarz

© on the limit - blog o Formule 1
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci