Menu

on the limit - blog o Formule 1

Blog o skomplikowanej teraźniejszości i bogatej historii najszybszego sportu swiata

Kubica w F1?

emikai12

Testy Roberta Kubicy w samochodzie z sezonu 2012 były sensacyjną wiadomością, która odbiła się szerokim echem w świecie F1. Do niedawna nikt nie brał pod uwagę, że takie wydarzenie może mieć miejsce. Pojawia się jednak pytanie o sens tych testów. Dokąd to wszystko zmierza? Wiemy, że planem Kubicy jest powrót do F1, ale jakie są plany Renault? Przez lata przyzwyczailiśmy się do myśli, że powrót Kubicy nigdy nie nastąpi. Czy teraz naprawdę pojawiła się realna szansa?

306493

Kibice zareagowali na wiadomość o pojawieniu się Kubicy na testach bardzo entuzjastycznie. Wielu z nich zaczęło posługiwać się hashtagami #palmerout #kubicain. Joylon Palmer podobnie jak Lance Stroll zaczyna wśród kibiców uosabiać zawodnika niezasługującego na miejsce w F1. O ile Lance, to debiutant, któremu zrobiono krzywdę, wsadzając do samochodu F1 za wcześnie i który udowodnił w Kanadzie, że będzie jeździł coraz lepiej, Palmer to doświadczony już zawodnik, któremu dawno skończyły się usprawiedliwienia. Jeździ w Renault z braku lepszych kandydatów, ale zespół dawno przestał wiązać z nim przyszłość. I tutaj właśnie pojawia się szansa dla Kubicy.

Od czasu swojego wypadku Robert obrósł wśród kibiców legendą, jako niespełniony potencjalny mistrz świata. Renault stara się przedstawiać testy jako coś w rodzaju prezentu dla Kubicy. Niewątpliwie zobaczenie go w samochodzie z sezonu 2012 było niezwykle emocjonalnym przeżyciem dla jego fanów. To samochód, którym Kimi Raikkonen zajął trzecie miejsce w klasyfikacji kierowców, zachowując szansę na mistrzostwo dłużej niż ktokolwiek by się spodziewał. Gdyby nie wypadek Kubicy i związane z nim zawirowania, czy ten samochód nie byłby jeszcze lepszy? Czy Robert sprzed wypadku nie był szybszym i przede wszystkim bardziej regularnym kierowcą niż Kimi? Moim zdaniem należy na te pytania odpowiedzieć twierdząco. W tym szalonym sezonie Kubica mógłby być mistrzem świata. Może dlatego Robert powiedział po testach, że uświadomiły mu co stracił.

Analizując jednak znaczenie tych testów trzeba uciec od emocji. Gdyby Renault chciało zrobić Kubicy sentymentalny prezent, dało by mu 15 okrążeń w samochodzie. Robert przejechał ich 115, przeprowadzając symulację wyścigowego weekendu. Dodatkowo test był poprzedzony innymi w słabszych samochodach jednomiejscowych. Ewidentnie był elementem większego planu i jego celem było sprawdzenie, czy Kubica poradzi sobie fizycznie z wyścigowym weekendem. Pytanie w jakim celu chciano się tego dowiedzieć.

Renault na przyszły sezon będzie chciało zatrudnić Fernando Alonso, lub Carlosa Sainza. Jednak możliwe, że żaden z tych scenariuszy się nie uda. Czy Kubica ma być alternatywą? Byłoby to prawdziwą sensacją. Jak by na to nie patrzeć, Kubica to zawodnik, który nie ścigał się samochodem jednomiejscowym od sześciu lat, jest już po trzydziestce i jego ręka nie jest w pełni sprawna. Biorąc pod uwagę fakt, że o miejsca w F1 biją się najlepsi kierowcy na świecie i zazwyczaj kilku z nich musi obejść się smakiem mimo naprawdę dobrego wyścigowego CV, szanse Polaka na powrót zawsze oceniano jako minimalne. Zatrudnienie Kubicy to spore ryzyko i w normalnych okolicznościach żaden zespół się na to nie zdecyduje. Wcześniej Robert musiałby udowodnić, że sobie poradzi. Zrobić to mógłby tylko startując w wyścigu F1 i tak koło się zamyka.

Jednak okoliczności wybitnie sprzyjają temu, by do Kubicy jednak uśmiechnął się los. Słaba postawa Palmera sprawia, że Renault nie ma w tym sezonie wiele do stracenia, dając innemu kierowcy szansę w paru wyścigach. Naprawdę dobrzy kierowcy, a takimi tylko jest zainteresowane Renault, są w tym sezonie niedostępni, jeżdżąc dla innych teamów. Tu pojawia się szansa dla Kubicy. Jeśli podczas testów Robert udowodnił swoją szybkość, teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie. Od strony wizerunkowej z pewnością byłoby to dobre posunięcie. Z pewnością byłaby to historia, o której mówiłby cały świat. Gdyby okazało się, ze Kubica jest konkurencyjny, Renault zyskałoby nową opcję na przyszły rok. 

Z tego co mówi Robert wynika, że nic nie jest pewne, ale jakiś plan powrotu do F1 istnieje. Czy oznacza to, że Renault dało mu nadzieję na dalszą współpracę? Odpowiedź może przyjść na Hungaroringu, gdzie po wyścigu mają odbyć się dwudniowe testy. Jeśli Renault myśli o Kubicy poważnie, danie mu szansy wzięcia udziału w tych testach, jest następnym logicznym krokiem.

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Fastbus] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Świetnie że wraca co nie. Wg mnie to bardzo ważny powrót, wręcz legendarny :D Znów wzrośnie zainteresowanie f1 w polsce :)

  • Gość: [Grzechu] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    No wzrośnie popularność królowej motosportów jak i też sezonowców i wielkich znawców. To jedyny minus niestety

© on the limit - blog o Formule 1
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci