Menu

on the limit - blog o Formule 1

Blog o skomplikowanej teraźniejszości i bogatej historii najszybszego sportu swiata

Hungaroring, Mogyoród

emikai12

Długość: 4.381 km

Zakręty: 14

Rekord toru: 1:15.575 (George Russell, Mercedes AMG F1 W09 EQ Power+, 2018) 

 

Tor pod Budapesztem przez lata uchodził za obiekt nie do końca dostosowany do wymogów F1. Wytrzymał jednak w kalendarzu już trzy dekady i dzięki swojemu wyjątkowemu charakterowi zaczyna być ostatnio zaliczany do najbardziej klasycznych torów. Dzięki postępowi w aero, prędkości znacznie wzrosły, a tor z nudnego stał się klasyczny. W ostatnich latach znacznie częściej niż kiedyś zdarzają się tu ciekawe wyścigi. Od czasu wprowadzenia czterotygodniowej przerwy wakacyjnej, GP Węgier tradycyjnie jest ostatnim wyścigiem pierwszej części sezonu.

Kręty i wąski (10-11 metrów z wyjątkiem prostej startowej), Hungaroring przypomina nieco tor kartingowy. Jest wymagający fizycznie, nie tylko przez upały jakie panują na Węgrzech w środku lata. Ma tylko jedną długą prostą, a poza nią, tak jak w Monako, nie ma czasu na odpoczynek. Kluczowe jest znalezienie dobrego rytmu, zwłaszcza w bardzo krętym drugim sektorze.

Tor jest rzadko używany poza weekendem Grand Prix. Jest też wyjątkowo zakurzony.  Przyczepność poprawia się w trakcie weekendu, jednak pozostaje bardzo niska poza linią jazdy. W piątek jest jeszcze bardzo słaba, dlatego często widzimy wtedy poślizgi i wypadki.

Hungaroring przypomina nieco tor uliczny i wymaga podobnych ustawień co Monako, gdzie najważniejszy jest docisk. Przeciętnie wolniej niż na Węgrzech samochody jadą tylko własnie w Monako i w Singapurze. Nawierzchnia nie jest już jednak tak wyboista jak kiedyś.

Kluczowe tutaj są aerodynamika i dobra trakcja. Trzeba tak ustawić samochód, by tył nie uciekał na śliskiej, zakurzonej nawierzchni, ale nie można tracić zbyt dużo w szybkich zakrętach z powodu podsterowności. Tor, przez brak prostych odcinków, dość mocno obciąża opony i zwykle widzimy tu więcej wizyt w boksie niż na innych torach.

Mimo że przez lata żwirowe pułapki usuwano i strefy bezpieczeństwa pokrywały się asfaltem, nie są one tak szerokie jak na nowoczesnych torach i utrata kontroli nad bolidem w szybszych zakrętach zazwyczaj kończy się na barierze z opon.

Wyprzedzanie na prostej, nawet mimo jej wydłużenia i wprowadzenia DRS, nadal nie jest łatwe, ale gdy kierowca zbliży się do swojego przeciwnika przed pierwszym zakrętem, może wykorzystać drugą strefę DRS przed drugim zakrętem. Da się tu wyprzedzać po zewnętrznej. Zwłaszcza w erze szybko zużywających się opon Pirelli na drugim zakręcie obserwowaliśmy świetne pojedynki koło w koło. Największym wyzwaniem dla kierowcy jest jednak zakręt czwarty. Szybki, ślepy zakręt na szczycie wzgórza.

Wyścig na Węgrzech nigdy nie miał problemów z frekwencją. W pierwszych latach przychodziło po dwieście tysięcy ludzi. Tor znajduje się w niecce. Tłumy fanów w większości siedzą na naturalnych zboczach, z których jest świetna widoczność niemal na cały tor. Zawsze było tu bardzo wielu kibiców z Finlandii, dlatego fińscy kierowcy traktują ten wyścig jak swoje domowe Grand Prix. W czasach sukcesów Roberta Kubicy przyjeżdżały też tłumy kibiców z Polski. Wielu z nich regularnie jeździ tam do dzisiaj.

Obecny układ toru:
569pxHungaroring.svg

Oryginalny layout:
570pxHungaroring_circuit_19861988.svg

Trochę historii:

Pierwsze Grand Prix Węgier w sezonie 1986 było bardzo ważnym wydarzeniem, ponieważ był to pierwszy wyścig  za żelazną kurtyną. Tor został zbudowany w rekordowym czasie ośmiu miesięcy.

Tor nieco zmienił się z biegiem lat. W sezonie 1989 zlikwidowano niezręczną  szykanę, w ostatniej chwili dodaną do oryginalnego layoutu, by ominąć podziemne źródło wykryte podczas budowy. W sezonie 1992 zlikwidowano bardzo wysokie krawężniki. Sezon 2003 to najpoważniejsza przebudowa. Wydłużono prostą startową, co miało ułatwić wyprzedzanie, ale przyniosło to widoczny efekt dopiero kiedy w sezonie 2011 wprowadzono DRS.

Pierwsze dwa wyścigi wygrał Nelson Piquet w Williamsie. Do historii przeszedł sposób, w jaki wyprzedził Ayrtona Sennę w sezonie 1986. Ten manewr do dziś jest wymieniany jako jeden z najlepszych  w historii.

Nigel Mansell odniósł jedno ze swoich najsłynniejszych zwycięstw w sezonie 1989, kiedy zaprzeczył powszechnej wtedy opinii, że na Węgrzech nie sposób wyprzedzać wygrywając po starcie z dwunastego miejsca. Ten tor okazał się dla niego szczególny również dlatego, że to właśnie tu, w sezonie 1992 świętował swoje jedyne mistrzostwo.

Mimo wyczynu Mansella wyprzedzanie na Węgrzech zazwyczaj było niemal niemożliwe. Wolniejszy kierowca mógł skutecznie blokować szybszego przez wiele okrążeń. Thierry Boutsen pokazał to wygrywając z Senną w sezonie 1990, rok później to Brazylijczyk przez cały wyścig trzymał za sobą szybsze Williamsy.

Wobec trudności z wyprzedzaniem, na Węgrzech zawsze ważna była taktyka. Michael Schumacher po raz pierwszy wygrał tu w sezonie 1994, dzięki jeździe na trzy postoje. Podobną taktykę zastosował cztery lata później gdy odniósł jedno ze swoich najsłynniejszych zwycięstw. W sezonie 2001 świętował tu mistrzostwo.

Rzadko wygrywa tu faworyt całego sezonu. Ostatnim zwycięzcą GP Węgier, który w tym samym roku został mistrzem świata był Michael Schumacher w sezonie 2004. W sumie w historii zdarzyło się to tylko osiem razy.

Kilku kierowców odniosło na Węgrzech swoje debiutanckie zwycięstwa:

Damon Hill wygrał tu po raz pierwszy w sezonie 1993 i zwykle był tu bardzo szybki. Do historii przeszedł wyścig z sezonu 1997, którego Hill nieomal nie wygrał w Arrowsie-Yamaha, tracąc prowadzenie na ostatnim okrążeniu.

Fernando Alonso wygrał tu swój pierwszy wyścig w sezonie 2003, zostając na kilka lat najmłodszym zwycięzcą w historii. Nie wygrał jednak na Węgrzech już nigdy później.

W sezonie 2006 Jenson Button odniósł tu swoje pierwsze, długo wyczekiwane zwycięstwo. Pobił też rekord Mansella wygrywając po starcie z czternastej pozycji. Był to pierwszy w historii mokry wyścig na Węgrzech. Potem deszcz padał jeszcze dwa razy w sezonach 2011 i 2014, kiedy po niezwykle emocjonującym wyścigu tryumfował Daniel Ricciardo.

Heikki Kovalainen odniósł tu swoje jedyne zwycięstwo w F1 w sezonie 2008 w McLarenie-Mercedes. McLaren wygrywał tu aż jedenaście razy. W latach 2005-2012 tylko dwa razy wygrał ktoś nie siedzący w samochodzie McLaren-Mercedes.

Lewis Hamilton odniósł tu więcej zwycięstw niż jakikolwiek inny kierowca. Trzy dla McLarena i dwa dla Mercedesa. W sezonie 2013 odniósł tu swoje pierwsze zwycięstwo dla Niemieckiej firmy.

W sezonie 2007 na Węgrzech swoją kulminację miał konflikt Hamilton-Alonso. Kiedy Hiszpan przytrzymał Hamiltona w boksie podczas kwalifikacji.

W 2009 Felipe Massa miał na Węgrzech wypadek, który spowodował, że musiał pauzować do końca sezonu i zastopował rozwój jego kariery.

Kimi Raikkonen, dopingowany zawsze na Węgrzech przez fińskich kibiców stał tu aż siedem razy na podium, podobnie jak Ayrton Senna i Michael Schumacher.

Dla polskich kibiców tor na Węgrzech jest wyjątkowy nie tylko przez geograficzną bliskość, ale też przez szczególne miejsce, jakie zajmuje w karierze Roberta Kubicy. Tu właśnie Polak debiutował w wyścigu F1 w sezonie 2006.

Onboardy:

Philip Streiff 1986:

Gerhard Berger 1991:

Mika Hakkinen 1998:

Fernando Alonso 2006:

Daniel Ricciardo 2014:

Sebastian Vettel - pole position i rekord toru 2017:

Pamiętne wyścigi:

1989 - Popis Mansella

1998 - Popis Schumachera

2006 - Zwycięstwo Buttona, debiut Kubicy

2014 - Zabójczy finisz Ricciardo

2015 - Show za plecami Vettela

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Arek] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Zawsze mam wrażenie że na tym torze najwięcej się dzieje w czasie całego sezonu :D

© on the limit - blog o Formule 1
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci