Menu

on the limit - blog o Formule 1

Blog o skomplikowanej teraźniejszości i bogatej historii najszybszego sportu swiata

Hungaroring

emikai12

Długość: 4, 381 km

Zakręty: 14

Rekord toru: 1:16.276 (Sebastian Vettel, Ferrari SF70H, 2017)

 

Tor pod Budapesztem przez lata uchodził za obiekt nie do końca dostosowany do wymogów F1. Wytrzymał jednak w kalendarzu już trzy dekady i dzięki swojemu wyjątkowemu charakterowi zaczyna być ostatnio zaliczany do najbardziej klasycznych torów. Dzięki postępowi w aero, prędkości znacznie wzrosły, a tor z nudnego stał się klasyczny. W ostatnich latach znacznie częściej niż kiedyś zdarzają się tu ciekawe wyścigi. Od czasu wprowadzenia czterotygodniowej przerwy wakacyjnej, GP Węgier tradycyjnie jest ostatnim wyścigiem pierwszej części sezonu.

Kręty i wąski (10-11 metrów z wyjątkiem prostej startowej), Hungaroring przypomina nieco tor kartingowy. Jest wymagający fizycznie nie tylko przez upały jakie panują na Węgrzech w środku lata. Ma tylko jedną długą prostą, poza nią, tak jak w Monaco, nie ma czasu na odpoczynek i kluczowe jest znalezienie dobrego rytmu, zwłaszcza w bardzo krętym drugim sektorze.

Tor jest rzadko używany poza weekendem Grand Prix. Jest też wyjątkowo zakurzony.  Przyczepność poprawia się w trakcie weekendu, jednak pozostaje bardzo niska poza linią jazdy. W piątek jest jeszcze bardzo słaba, dlatego często widzimy wtedy poślizgi i wypadki.

Hungaroring przypomina nieco tor uliczny i wymaga podobnych ustawień co Monako, gdzie najważniejszy jest docisk. Przeciętnie wolniej niż na Węgrzech samochody jadą tylko tam i w Singapurze. Nawierzchnia nie jest już jednak tak wyboista jak kiedyś.

Kluczowe tutaj są aerodynamika i dobra trakcja. Trzeba tak ustawić samochód, by tył nie uciekał na śliskiej, zakurzonej nawierzchni , ale nie można tracić zbyt dużo w szybkich zakrętach z powodu podsterowności. Tor, przez brak prostych odcinków, dość mocno obciąża opony i zwykle widzimy tu więcej wizyt w boksie niż na innych torach.

Mimo że przez lata żwirowe pułapki usuwano i strefy bezpieczeństwa pokrywały się asfaltem, nie są one tak szerokie jak na nowoczesnych torach i utrata kontroli nad bolidem zazwyczaj kończy się na barierze z opon.

Wyprzedzanie na prostej, nawet mimo jej wydłużenia i wprowadzenia DRS, nadal nie jest łatwe, ale gdy kierowca zbliży się do swojego przeciwnika przed pierwszym zakrętem może wykorzystać drugą strefę DRS przed drugim zakrętem. Zwłaszcza w erze szybko zużywających się opon Pirelli na drugim zakręcie obserwowaliśmy świetne pojedynki koło w koło. Największym wyzwaniem dla kierowcy jest jednak zakręt czwarty. Szybki, ślepy zakręt na szczycie wzgórza.

Wyścig na Węgrzech nigdy nie miał problemów z frekwencją. W pierwszych latach przychodziło po dwieście tysięcy ludzi. Tor znajduje się w niecce. Tłumy fanów w większości siedzą na naturalnych zboczach, z których jest świetna widoczność niemal na cały tor. Zawsze było tu bardzo wielu kibiców z Finlandii, dlatego Fińscy kierowcy traktują ten wyścig jak swoje domowe Grand Prix. W czasach sukcesów Roberta Kubicy przyjeżdżały też tłumy kibiców z Polski. Wielu z nich regularnie jeździ tam do dzisiaj.

Obecny układ toru:
569pxHungaroring.svg

Oryginalny layout:
570pxHungaroring_circuit_19861988.svg

Trochę historii:

Pierwsze Grand Prix Węgier w sezonie 1986 było bardzo ważnym wydarzeniem, ponieważ był to pierwszy wyścig  za żelazną kurtyną. Tor został zbudowany w rekordowym czasie ośmiu miesięcy.

Tor nieco zmienił się z biegiem lat. W sezonie 1989 zlikwidowano niezręczną  szykanę, w ostatniej chwili dodaną do oryginalnego layoutu, by ominąć podziemne źródło wykryte podczas budowy. W sezonie 1992 zlikwidowano bardzo wysokie krawężniki. Sezon 2003 to najpoważniejsza przebudowa. Wydłużono prostą startową, co miało ułatwić wyprzedzanie, ale przyniosło to widoczny efekt dopiero kiedy w sezonie 2011 wprowadzono DRS.

Pierwsze dwa wyścigi wygrał Nelson Piquet w Williamsie. Do historii przeszedł sposób, w jaki wyprzedził Ayrtona Sennę w sezonie 1986. Ten manewr do dziś jest wymieniany jako jeden z najlepszych  w historii.

Nigel Mansell odniósł jedno ze swoich najsłynniejszych zwycięstw w sezonie 1989, kiedy zaprzeczył powszechnej wtedy opinii, że na Węgrzech nie sposób wyprzedzać wygrywając po starcie z dwunastego miejsca. Ten tor okazał się dla niego szczególny również dlatego, że to właśnie tu, w sezonie 1992 świętował swoje jedyne mistrzostwo.

Mimo wyczynu Mansella wyprzedzanie na Węgrzech zazwyczaj było niemal niemożliwe. Wolniejszy kierowca mógł skutecznie blokować szybszego przez wiele okrążeń. Thierry Boutsen pokazał to wygrywając z Senną w sezonie 1990, rok później to Brazylijczyk przez cały wyścig trzymał za sobą szybsze Williamsy.

Wobec trudności z wyprzedzaniem, na Węgrzech zawsze ważna była taktyka. Michael Schumacher po raz pierwszy wygrał tu w sezonie 1994, dzięki jeździe na trzy postoje. Podobną taktykę zastosował cztery lata później gdy odniósł jedno ze swoich najsłynniejszych zwycięstw. W sezonie 2001 świętował tu mistrzostwo.

Rzadko wygrywa tu faworyt całego sezonu. Ostatnim zwycięzcą GP Węgier, który w tym samym roku został mistrzem świata był Michael Schumacher w sezonie 2004. W sumie w historii zdarzyło się to tylko osiem razy.

Kilku kierowców odniosło na Węgrzech swoje debiutanckie zwycięstwa:

Damon Hill wygrał tu po raz pierwszy w sezonie 1993 i zwykle był tu bardzo szybki. Do historii przeszedł wyścig z sezonu 1997, którego Hill nieomal nie wygrał w Arrowsie-Yamaha, tracąc prowadzenie na ostatnim okrążeniu.

Fernando Alonso wygrał tu swój pierwszy wyścig w sezonie 2003, zostając na kilka lat najmłodszym zwycięzcą w historii. Nie wygrał jednak na Węgrzech już nigdy później.

W sezonie 2006 Jenson Button odniósł tu swoje pierwsze, długo wyczekiwane zwycięstwo. Pobił też rekord Mansella wygrywając po starcie z czternastej pozycji. Był to pierwszy w historii mokry wyścig na Węgrzech. Potem deszcz padał jeszcze dwa razy w sezonach 2011 i 2014, kiedy po niezwykle emocjonującym wyścigu tryumfował Daniel Ricciardo.

Heikki Kovalainen odniósł tu swoje jedyne zwycięstwo w F1 w sezonie 2008 w McLarenie-Mercedes. McLaren wygrywał tu aż jedenaście razy. W latach 2005-2012 tylko dwa razy wygrał ktoś nie siedzący w samochodzie McLaren-Mercedes.

Lewis Hamilton odniósł tu więcej zwycięstw niż jakikolwiek inny kierowca. Trzy dla McLarena i dwa dla Mercedesa. W sezonie 2013 odniósł tu swoje pierwsze zwycięstwo dla Niemieckiej firmy.

W sezonie 2007 na Węgrzech swoją kulminację miał konflikt Hamilton-Alonso. Kiedy Hiszpan przytrzymał Hamiltona w boksie podczas kwalifikacji.

W 2009 Felipe Massa miał na Węgrzech wypadek, który spowodował, że musiał pauzować do końca sezonu i zastopował rozwój jego kariery.

Kimi Raikkonen, dopingowany zawsze na Węgrzech przez fińskich kibiców stał tu aż siedem razy na podium, podobnie jak Ayrton Senna i Michael Schumacher.

Dla polskich kibiców tor na Węgrzech jest wyjątkowy nie tylko przez geograficzną bliskość, ale też przez szczególne miejsce, jakie zajmuje w karierze Roberta Kubicy. Tu właśnie Polak debiutował w wyścigu F1 w sezonie 2006.

Onboardy:

Philip Streiff 1986:

Gerhard Berger 1991:

Mika Hakkinen 1998:

Fernando Alonso 2006:

Daniel Ricciardo 2014:

Sebastian Vettel - pole position i rekord toru 2017:

Pamiętne wyścigi:

2006 – Zwycięstwo Buttona, debiut Kubicy

2014 – Zabójczy finisz Ricciardo

2015 - Show za plecami Vettela

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Arek] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Zawsze mam wrażenie że na tym torze najwięcej się dzieje w czasie całego sezonu :D

© on the limit - blog o Formule 1
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci