Menu

on the limit - blog o Formule 1

Blog o skomplikowanej teraźniejszości i bogatej historii najszybszego sportu swiata

Kubica na Hungaroringu

emikai12

Stało się. Robert Kubica zasiądzie za kierownicą samochodu F1 podczas oficjalnego testu na Hungaroringu, tuż po GP Węgier. Już ten fakt jest czymś, czego jeszcze niedawno nikt nie mógł się spodziewać, ale być może jest on dopiero początkiem czegoś jeszcze bardziej zaskakującego, czyli drugiej części kariery Kubicy w F1.

VD4BM7nFQmKp5wxGP1N_iA

Decyzja Renault rozwiewa ostatecznie wątpliwości co do intencji teamu. Jak dotąd Francuzi wysyłali sprzeczne sygnały. Jeszcze niedawno zaprzeczali jakoby Polak miał uczestniczyć w teście na Węgrzech. Sugerowało to, że nie biorą go pod uwagę jako następcy Palmera już w tym sezonie. Teraz jednak zmienili zdanie (być może po nieudanej próbie ściągnięcia Carlosa Sainza) i to właśnie Kubica będzie jechał podczas drugiego dnia testów, a nie żaden z etatowych kierowców Renault. Jednocześnie Palmer dostał ultimatum kiedy jeden z szefów Renault, Cyril Abiteboul, oświadczył, że na Węgrzech kluczowy dla teamu jest podwójny finisz w punktach.

W teście nie uczestniczy żaden z etatowych kierowców Renault, a przecież kluczowe jest, żeby choć przez jeden dzień (drugi jest zarezerwowany dla debiutantów) samochód testował ktoś, kto potem będzie nim jeździł w wyścigach. Chyba już wyraźnie widać, do czego to zmierza.

Jak dotąd Renault mówi wyłącznie o ewentualnym wzięciu Roberta pod uwagę w planach na sezon 2018, jednak należy przyjmować te deklaracje nieco podejrzliwie. Renault musi zabezpieczyć się na wypadek, gdyby test Kubicy nie wypadł dobrze i Palmer dokończyłby sezon. Nie mogą przyznać otwarcie, że najchętniej by go wymienili. Jednak wiele wskazuje, że tak właśnie jest. W walce o miejsce w Renault w sezonie 2018 Robert ma wielu konkurentów. Jeśli chodzi o zastąpienie Palmera już w Belgii, wydaje się najlepszą opcją dla Renault.

Team jak dotąd zawsze zaprzeczał swojemu zainteresowaniu Kubicą, pierwsze testy określając jako prezent dla niego, jednak późniejsze wydarzenia zawsze sugerowały, że zespół ma jednak wobec Roberta poważne plany. Na Węgrzech Kubica będzie już wykonywał istotną pracę dla teamu i pracował z samochodem dokładnie tak samo jak etatowi kierowcy wyścigowi. Jeśli Renault postawiło na niego, to tylko dlatego, że już mają pewność, że Robert zrobi to równie dobrze jak oni. Testy na Hungaroringu pokażą też ostatecznie prawdziwą formę Kubicy na tle innych zawodników. To będzie chwila prawdy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nie będzie przeszkód by Kubica zrobił następny krok i wystąpił w wyścigu.

© on the limit - blog o Formule 1
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci